środa, 9 kwietnia 2014

"LALKA" TAYLOR STEVENS

Lalka. Nie, tym razem to nie Prus. Nic z tych rzeczy. "Lalka" autorstwa Taylor Stevens to dość dobrze skomponowana intryga, w której prym wiedzie główna bohaterka -  Vanessa Michael Munroe, określana na okładce, jako "prowokacyjna jak Lisbeth Salander Stiega Larssona".

"Lalka" to trzecia powieść Stevens, traktująca o Munroe. Przyznam bez bicia, że nie czytałam poprzednich: ani "Informacjonistki", ani "Niewinnej". Nie jestem w stanie określić, czy pomogłoby mi to w lepszym odbiorze omawianej powieści, mogę natomiast stwierdzić, ze na pewno nie przeszkodziło w zrozumieniu fabuły. Nawet nie czytając poprzednich książek, możemy wywnioskować, że Munroe została ukształtowana przez traumatyczne doświadczenia z przeszłości. To one sprawiły, że kobieta, która przeżyła piekło na ziemi, została później uznana za osobę dla której nie ma rzeczy niemożliwych, która dokonuje czynów nieosiągalnych dla zwykłego śmiertelnika i dla której nie ma niewykonalnych misji. 

W "Lalce" Munroe zostaje porwana. Oczywiście to wydarzenie zapoczątkuje całą serię innych. To dopiero rozpoczęcie intrygi, utkanej przez czarny charakter powieści. Faceta, którego śmiało możemy określić słowem "psychol". Lalkarz, bo taką ksywę ma ten gość, stoi na czele gangu handlującego żywym towarem. Munroe jest mu potrzebna - musi przekazać pewnemu bogatemu klientowi jedną z dziewczyn. Ekskluzywną i wyjątkową. Trasa, którą musi przebyć wiedzie przez pół Europy, a przesyłka ma być dostarczona w stanie nienaruszonym. 
Oczywiście Lalkarz postarał się, by w odpowiedni sposób zmusić Munroe do posłuszeństwa.

Tak mniej więcej prezentuje się zarys fabuły. Muszę przyznać, że "Lalka" to dość zgrabnie skonstruowany thriller psychologiczny. Autorka świetnie przedstawiła portrety psychologiczne postaci, pokazując jak ogromny wpływ na ich obecne zachowania oraz osobowości mają zdarzenia, których doświadczyli w przeszłości. Świetnie naszkicowała charaktery bohaterów, odwołując się do ich losów, traum, miejsc w których się wychowywali, zdarzeń z dzieciństwa. Trzeba przyznać autorce, że zgrabnie operuje językiem, opisując pewne wydarzenia. Posługuje się bardzo ekspresywnym i obrazowym stylem pisania, dzięki któremu możemy dokładnie wyobrazić sobie przebieg zdarzeń i opisanych w książce sytuacji. 

Książka Taylor ma jednak kilka wad. Jej poziom nie jest wyrównany, a fabuła, która wciąga nas na początku książki, gdzieś w połowie zaczyna nudzić czytelnika. Musiałam się nieco napracować, by przebrnąć przez mniej interesujące rozdziały. Kiedy przy maksymalnej koncentracji udało mi się przeczytać  te dość nudne fragmenty, otrzymałam nagrodę w postaci zakończenia, które być może nie zwala z nóg, ale poniekąd zaskakuje. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. 

Książkę polecam szczególnie fanom thrillerów psychologicznych. Ludziom mniej wrażliwym odradzam. Handel żywym towarem to jednak trudny temat, nawet w formie beletrystyki. 

K.K.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję:



19 komentarzy:

  1. Lubię thrillery, ale takie które w żadnym momencie nie nudzą... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj są momenty, które ciągną się jak ser na pizzy ; )

      Usuń
    2. Bardzo żałuję, że są takie momenty, bo fabuła zapowiadała się genialne. Handel żywym towarem to ciekawy i ciężki temat. Szkoda, że pomysł w postaci akcji nie został wykorzystany.

      Usuń
    3. Kasiu, jeżeli interesuje Cię ta tematyka, polecam książkę "Niewolnice władzy". Moja recenzja tutaj: http://coolturalna.blogspot.com/2013/12/niewolnice-wadzy-lydia-cacho.html.

      Usuń
  2. Widzę, że by mi się spodobał ten thriller :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jednak wolałabym ,,Lalkę" w wersji Prusa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam wcześniejszych części, więc i po tę raczej nie sięgnę. Przyznam, że nie mam ochoty poznawać losów głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa zakończenia tej książki. Ale musiałabym przeczytać wcześniejsze części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Chociaż bez przeczytania tych części i tak da się radę ogarnąć fabułę :)

      Usuń
  7. Lubię takie klimaty, ale jak są nudne momenty to raczej odpuszczę sobie "Lalkę" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Handel żywym towarem to przerażający temat. Nigdy nie zrozumiem, jak człowiek człowiekowi może zrobić coś takiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Nie sposób o tym myśleć bez nerwów.

      Usuń
  9. Nie długo przeczytam, książka cierpliwie czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznaję się bez bicia - pierwszy raz o niej słyszę. Temat mi się podoba, choć rzeczywiście - jest ciężki i zmusza czytelnika do refleksji. Nie wiem jednak, czy byłabym przy niej tak wytrwała i przebrnęłabym przez te nudniejsze momenty. Na razie sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ludzie lubią książki, w których dzieją się złe rzeczy... zazwyczaj... Ja osobiście preferuję po prostu groteskę, ale po thrillery też czasami sięgam. http://miye.eu/

    OdpowiedzUsuń
  12. Silna główna bohaterka, handel żywym towarem? Myślę, że naprawdę może mi się spodobać. Zapamiętam tytuł i poszukam, może akurat gdzieś znajdę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię thrillery psychologiczne, ale trochę niepokoją mnie te nudne momenty. A tytuł "Lalka" i tak zawsze będzie mi się kojarzył z Prusem ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, również te negatywne - często dają do myślenia :)
Spam usuwam. Podawanie adresu swojego bloga w każdym komentarzu nie jest fajne - szybciej zajrzę do Ciebie, jeżeli treść komentarza mnie zainteresuje/zaintryguje/pobudzi do refleksji, niż wtedy, gdy będziesz wklejał/wklejała linki :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...