
Luke Warren jest naukowcem. Zajmuje się badaniem wilków, ich życia, zachowań i funkcjonowania. Również w środowisku naturalnym. Będąc mężem i ojcem decyduje się na wyprawę, która wprawia jego żonę w przerażenie ; zamierza udać się w głąb kanadyjskiego lasu i spróbować dołączyć do watahy. Gdy po dwóch latach z niego wychodzi, zostaje bohaterem, celebrytą i gwiazdą mediów. Wszyscy widzą w nim nieustraszonego naukowca, któremu udało się ujarzmić dzikie zwierzęta. Zupełnie inaczej sprawę postrzega jego żona. To ona widzi, jak Luke budzi się przerażony w nocy, jak kieruje się instynktem bardziej niż uczuciami, jak jego pasja wpływa na rozkład ich rodzinnego życia.
Osiemnastoletni syn Luke'a, Edward, wyjeżdża do Tajlandii, zostawiając tylko krótki list pożegnalny dla matki. Wkrótce Luke'a zostawia również żona, Georgia. Jedyną członkinią rodziny, która rozumie i podziela jego miłość do wilków jest nastoletnia córka, Cara.
Książka rozpoczyna się w momencie, gdy Luke i Cara mają wypadek samochodowy. Ona ląduje w szpitalu z złamanym barkiem i kilkoma innymi obrażeniami, on trafia na OIOM. Lekarze określają stan Luke'a jako wegetatywny. Była żona nie może decydować o jego zdrowiu, córka jest niepełnoletnia. Do domu musi wrócić Edward, który opuścił Amerykę po nieprzyjemnym incydencie z ojcem.
Historia rodziny Warren'ów jest opowiadana z perspektywy każdego z jej członków (głos zabierają również osoby postronne, ale głównymi narratorami są Warrenowie). Przemawia nawet Luke, przykuty do szpitalnego łóżka. Jego rozdziały poświęcone są wilkom, wspomnieniom z czasów, gdy przebywał z nimi w ich naturalnym środowisku, gdzie dawał się gryźć, marzł i chorował, by w końcu przyjęły go do stada.
Muszę przyznać, że historia opowiadana z perspektywy Luke'a była dla mnie najbardziej interesująca, jego opowieści o wilkach pochłonęły mnie bez reszty. To fascynujące stworzenia. Pochłonęła mnie jego pasja, zaczęłam go podziwiać. Zupełnie tak, jak ludzie, którzy znali go jedynie z przekazów medialnych.
Między Carą i Edwardem zaczyna się walka o możliwość decydowania o losach ojca. Syn chciałby zakończyć jego wegetację zgodnie z wolą, którą Luke wyraził gdy Edward miał 15 lat oraz pozwolić na transplantację jego narządów (o woli Luka ma świadczyć znaczek wydrukowany na prawie jazdy). Córka nie może tego zaakceptować. Zaczyna walczyć o możliwość decydowania o losie ojca, mimo iż jest niepełnoletnia. Jej zdaniem Luke cenił życie tak bardzo, że nigdy by się nie poddał. Cara jest zrozpaczona,chce dać ojcu szansę. Mówi o rozwoju medycyny, o przypadkach, gdy ludzie budzili się ze śpiączki.
Książka podejmuje ważne tematy. Stanowi świetny portret rozpadającej się rodziny, której członkowie mieli zupełnie inne priorytety, bardzo się od siebie różnili. Nie skreśla jednak uczuć kłębiących się w ich głowach, przywiązania, wspomnień i poczucia przynależności. Ponadto podejmuje z czytelnikiem polemikę: co Ty byś zrobił? Jaki jest Twój stosunek do eutanazji, sztucznego podtrzymywania przy życiu, transplantacji narządów?
Ponadto poprzez postać Georgie, byłej żony Luka pokazuje dylemat matki. Po stronie którego dziecka stanąć? Jak pokazać im, że kocha się oboje tak samo? I co zrobić, gdy w grę wchodzą również dzieci z nowego małżeństwa?
Jodi Picoult pokazuje, jak wielki wpływ na życie człowieka mają wydarzenia z przeszłości, nie tylko te traumatyczne, również miłe i przyjemne. Jak rodzeństwo,mimo wielu nieporozumień i pozornej nienawiści może złapać się za rękę i przejść przez trudne wydarzenia razem.
Jak przyznaje sama autorka, postać Luke'a Warrena została zainspirowana prawdziwym badaczem wilków, który spędził dwa lata w lasach Dakoty Północnej, gdzie udało mu się dołączyć do watahy. Pierwowzór Luke'a nazywa się SHAUN ELLIS i wygląda tak:
Jeżeli zainteresowała Was ta nietuzinkowa postać, możecie zajrzeć do książki wydanej w Polsce, w której Ellis opowiada o swojej niezwykłej pasji i dokonaniach.
Okładka wygląda tak:
O książce możecie przeczytać TUTAJ
A po wpisaniu jego nazwiska na youtube odnajdziecie masę filmików i wywiadów.
Pisząc ten tekst i przeglądając m. in. notkę o autorce, zauważyłam, że Jodi Picoult ma dzisiaj urodziny!
STO LAT JODI !!!
Rekapitulując, "Pół życia" to kawał świetnej powieści obyczajowej. Polecam każdemu miłośnikowi gatunku.
K.K.