czwartek, 9 stycznia 2014

Z CYKLU POZNAĆ INDIE : "SHANTARAM" GREGORY DAVID ROBERTS

Są takie książki, które pamięta się długo po ich przeczytaniu. Książki, które po prostu się pochłania, które czyta się jednym tchem, które prowadzą nas w zupełnie inny świat, otwierając przed nami swoje strony jak bramę do pełnej magii baśni. Czasami okrutnej, innym razem inspirującej, pełnej ciepła i nadzieji. Taka właśnie jest powieść "Shantaram" autorstwa Australijczyka, G.D. Robesrtsa. 

"Shantaram" opowiada prawdziwą historię, jest opisem losów autora, który po ucieczce z australijskiego więzienia, znalazł schronienie w slumsach Bombaju. Początkowo pracuje tam jako lekarz. Zjednuje sobie miejscowych, poznaje ich zwyczaje, zawiera przyjaźnie. W niezwykle kolorowy, plastyczny sposób opisuje życie w indyjskich slumsach, pokazując ich mieszkańców również z tej dobrej, normalnej strony, opisując ich codzienność, problemy z jakimi się borykają, ale również szczęśliwe chwile, radość i chęć życia. 

Opowieść Robertsa nie kończy się jednak na slumsach Bombaju. Autor, który był głodny wrażeń i adrenaliny, zaczyna współpracować z mafią, konkretnie z gangiem narkotykowym i przemycającym broń.  Poznaje i opisuje ciemniejszą stronę miasta, robiąc to w wyjątkowo atrakcyjny i ciekawy sposób, czyniąc swoje bogate życie jeszcze bardziej niesamowitym i porywającym. Poznajemy gangsterów, świat brudnych interesów, gdzie narkotyki i prostytucja są na porządku dziennym. Autor opisuje nawet pobyt w indyjskim więzieniu! 

I Bombaj. Wspaniałe, fascynujące i tajemnicze miasto. W "Shantaram" tętni ono życiem, jest olśniewające i brzydkie jednocześnie, zapierające dech i odpychające.

"Shantaram" to moim zdaniem powieść kompletna. Jest w niej wszystko, czego czytelnik oczekuje.  Wciąga i fascynyuje. Sprawia, że czytamy z zapartym tchem, śledzimy wartką akcję, śmiejemy się do łez i płaczemy ze smutku. 

Muszę również dodać, że zakochałam się po prostu w jednej z postaci z tej książki, prostym i szczerym, a jednocześnie bardzo mądrym człowieku, którym był Prabu, mieszkający w slumsach przyjaciel autora. 

Zdecydowanie polecam. Jedna z moich ulubionych książek. 

K.K.

26 komentarzy:

  1. Myślę, że mogłaby mi się ta powieść spodobać :) Chciałabym kiedyś pojechać do Indii.

    OdpowiedzUsuń
  2. I właśnie takie książki lubię najbardziej: te które pochłaniam i zapadają mi głęboko w pamięć!
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju! Jak się cieszę, że trafiłam na tę recenzję. Książkę polecał mi znajomy, ale za czorta nie mógł sobie przypomnieć tytułu. Miał sprawdzić. Zapomniał. Ja zresztą też. Ha! Teraz już wiem czego szukać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być naprawdę warta przeczytania, zapamiętam ją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również podobała się ta książka, chociaż momentami nie mogłam uwierzyć w te wszystkie przygody autora. Szkoda też, że nie ukazała się kontynuacja, bo z tego, co pamiętam to na "Shantaram" miało się nie skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba Twój nowy cykl. Zainspirowałam się nim i niedługo zacznę czytać ,,Masalę" Maxa Cegielskiego, oczywiście o Indiach.

    Jak zwykle przypominam o wyzwaniu ;)
    Książka ,,Ujeździłem raka" zostanie do Ciebie wysłana w poniedziałek. Mam nadzieję, że się na niej nie zawiedziesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę książkę u siebie na półce, kiedyś dostałam ją w prezencie, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać. A to taka dobra lektura. Ta współpraca z mafią mnie zaintrygowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się zastanowić;-) może w wolnej chwili uda mi się po nią sięgnąć:-)

    Nominacja ode mnie:D
    http://in-bed-with-books.blogspot.com/2014/01/zostaam-nominowana.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię i cenię historie oparte na faktach, więc z ogromną ciekawością przeczytam powyższą książkę skoro tak mocno ją zachwalasz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro jest coś o mafii to koniecznie muszę się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie też bardzo podobała się Twoja recenzja i ... postanowiłam przeczytać książkę - już ją zarezerwowałam w bibliotece :)
    http://babskieczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią poczytałabym o indyjskich slumsach, to taki trochę egzotyczny temat. Skoro polecasz, to zapiszę sobie tytuł tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. A dlaczego on był w więzieniu początkowo?

    OdpowiedzUsuń
  14. Indie nie bardzo mnie ciekawią. Ale czy można pogardzić plastycznym opisem życia w danym miejscu i jednocześnie książką wywołującą tak skrajne emocje?;)

    OdpowiedzUsuń
  15. wydaje się być naprawdę warta przeczytania ;) zapamiętam ją ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Indie to bardzo ciekawy kraj. Mój Tata tam pracował przez kilka miesięcy i z tego, co przeżył już można by było utworzyć całkiem niezłą powieść.

    Przy okazji z przyjemnością informuję, że otrzymałaś wyróżnienie Liebster Blog Award u mnie na blogu. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam o niej sporo dobrego:) Dzięki za przypomnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka czeka u mnie na półce na swój dzień. Myślę, że wymaga ona odpowiedniego czasu, aby się tylko jej poświęcić. Kupiłam ja od razu, jak się pojawiła na rynku. Także jak widzisz... Tendencja jest taka, że czytam pożyczane z biblioteki a te w mojej prywatnej bibliotece ciągle czekają... Przypomniałaś mi o niej, muszę się wsiąknąć w te strony.

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, ja też tak mam niestety! Posiadam tyle fenomenalnych książek, ale kiedy idę do biblioteki nie mogę się skusić i przynoszę nowe :) Dlatego moje - te zakupione, czekają zazwyczaj na lepsze czasy :) Najpierw czytam egzemplarze recenzenckie i wypożyczone z biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, czy może przypadkiem posiada ktoś tę książkę na sprzedaż ? Niestety nigdzie nie jest dostępna i poza wygórowanymi cenami na allegro jest ona nie do zdobycia ;-(

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna książka. Barwna i pełna błyskotliwego humoru. Jedyne co mi przeszkadzało to czasem zbyt rozwlekłe filozoficzne rozważania, snute najczęściej przez bombajskich przestępców.

    rekomentuje.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, również te negatywne - często dają do myślenia :)
Spam usuwam. Podawanie adresu swojego bloga w każdym komentarzu nie jest fajne - szybciej zajrzę do Ciebie, jeżeli treść komentarza mnie zainteresuje/zaintryguje/pobudzi do refleksji, niż wtedy, gdy będziesz wklejał/wklejała linki :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...